Baseball poza USA

Sporty narodowe Amerykanów są przez nich bardzo hołubione i tak naprawdę jest im wszystko jedno, czy reszta świata podziela ich stosunek do nich. Generalnie mieszkańcy USA niespecjalnie przejmują się tym, co robią i myślą inni, ponieważ z ich punktu widzenia najważniejsza jest ich ojczyzna, która daje im wszystko. Również unikalne sportowe emocje, które na tę skalę nie są spotykane nigdzie indziej. Stąd pytając o popularność baseballa poza Stanami Zjednoczonymi nie uzyskamy zaskakujących odpowiedzi. Przeciętny kibic sportowy w Europie, który ceni piłkę nożną czy siatkówkę, nie ma zbyt rozległej wiedzy w temacie baseballu. Nie zna jego zasad, nie zna drużyn ani nazwisk czołowych zawodników. Ma pewne ogólne wyobrażenie, będące zwykle wynikiem tego, co udało się podejrzeć w filmach i serialach zza oceanu.

Jednakże nie idzie za tym nic konkretnego. Czy są wyjątki? Owszem, są. Bo w większości państw europejskich działają baseballowe federacje i są organizowane rozgrywki. Rzecz w tym, że mało kto zwraca na nie uwagę. O ile w USA baseball od dekad ma status dyscypliny masowej, za którą stoi niemałe medialne wsparcie, to poza tym krajem ciężko znaleźć większe zainteresowanie tą grą. Jest jednak pewien bliski geograficznie Amerykanom wyjątek, o którym za moment napiszemy. Nic nie wskazuje, aby baseball miał swoją popularnością zatoczyć jakieś szersze kręgi, choć z całą pewnością nie można tego wykluczyć.

Wszak amerykańska kultura już wiele razy pokazała, że potrafi być nad wyraz ekspansywna.