Anglosasi zawsze alternatywni?

Czy to zamiłowanie mieszkańców państw anglosaskich, aby wiele rzeczy robić inaczej niż reszta, stanowi wynik jakiejś wrodzonej przewrotności czy po prostu innej kultury? Można to rozpatrywać na różnym poziomie, ale jeśli zobaczymy jak duże sukcesy w USA odgrywa baseball, futbol amerykański czy koszykówka i jeśli porównamy to z emocjami, jakie te same dyscypliny budzą chociażby w Europie, to wyraźnie widać, że coś jest na rzeczy. Bynajmniej nie oznacza to, że wszystko, co robią Amerykanie czy Brytyjczycy musi z zasady wyglądać inaczej.

Ponieważ na kształt amerykańskiej kultury bardzo duży wpływ ma tradycja brytyjska, to historia Brytyjczyków oraz ich status wobec Europy kontynentalnej może wiele wyjaśnić. Fakt, że Londyn oraz inne miasta brytyjskie dzieliła od nas zawsze ściana morza, z pewnością zmieniło tamtejszy charakter.

Do pewnego momentu związki były jednak silne, ponieważ mieszkańcy tych ziem byli katolikami, a król znajdował się pod wpływem Rzymu. Jednak bunt Henryka względem Watykanu i powołanie kościoła anglikańskiego zaczął to zmieniać.

Brytyjczycy zaczęli się stopniowo odcinać od łacińskiej kultury, tworząc coś alternatywnego. Między innymi dlatego pojawiły się tam sporty, które Europejczykom do dziś wydają się dość egzotyczne, takie jak krykiet czy polo.

Tam pojawił się system calowy, będący zamiennikiem doskonale nam znanego systemu metrycznego. Tam kierownice w autach są po prawej stronie z racji lewostronnego ruchu.

Amerykanie przejęli sporo z tego podejścia i sukcesy baseballa są jednym z dowodów.