Amerykańscy idole

Nie każdy baseballista może liczyć na to, aby zostać zaliczonym w poczet zawodników znanych i cenionych. Szansę na to mają jedynie ci najlepsi, którzy będą jeszcze mieli to „coś”, by zrobić błyskotliwą karierę w klubie. Stosunkowo niewielu graczy baseball może w Stanach zrobić karierę w skali całego kraju, o czym decyduje wspomniana lokalność.

Łatwiej o to w przypadku futbolistów, za którymi stoi potężna machina medialna Super Bowl. Choć baseballem miliony ludzi się interesują, to z powodów wymienionych wcześniej nie ma on aż tak mocnej pozycji. Czy to znaczy, że czołowi zawodnicy nie mogą zyskać statusu idoli? Oczywiście, że mogą, ale przede wszystkim w gronie zapalonych kibiców, którzy potrafią śledzić nawet ligi lokalne i tam wynajdywać zawodników, którzy radzą sobie najlepiej.

Trzeba pamiętać też, że w przypadku baseballa ogromną rolę w ocenie zawodnika odgrywają jego indywidualne statystyki, a więc skuteczność. Rekordzista w tym zakresie może być zarówno zawodowcem, jak i graczem ligi szkolnej. Specyfika baseballa sprawia, że status gwiazdy rozumianej po europejsku nie jest tam tak oczywisty do uzyskania, choć oczywiście niezmiennie jest w zasięgu tych zawodników, którzy wykażą się największym talentem oraz doskonałymi umiejętnościami.

Można jednak na byciu profesjonalnym baseballistą sporo zarobić, ponieważ stawki oferowane przez czołowe kluby są niemałe i porównywalne z tym, na co mogą liczyć koszykarze czy futboliści. Nie dziwi więc fakt, że każdego roku pojawia się liczna grupa młodych adeptów tej gry – i to na terenie całych Stanów Zjednoczonych.